czwartek, 8 stycznia 2015

Styczeń 1807 r.


      Janusz Jasiński w artykule "Z Napoleonem na Warmii i Mazurach" opisuje wkroczenie wojsk napoleońskich na nasze tereny:
    ... korpusy marszałka Neya przekroczyły granicę Prus wsch. 25.12(1806), a więc w Dzień Bożego Narodzenia, wysunięte oddziały francuskie stoczyły walkę pod Działdowem. Prusacy wycofali się w kierunku na Szczytno, Francuzi zaś zajęli pograniczne miasteczka mazurskie: Ostródę, Dąbrówno, Działdowo, Nidzicę, a także Olsztynek. Razem wojska napoleońskie mogły przeciwstawić sprzymierzonym w Prusach Wsch. armię składającą się z 75 000 żołnierzy. Ney, przejściową swą kwaterę założył w Olsztynku. W Nidzicy Napoleon zgrupował wojska Augereau. Wojska te ruszyły na Pasym.
   ...  W drugiej połowie lutego(1807), przez cały marzec, kwiecień i maj. Poważniejszych działań nie prowadzono. Pomiędzy źródłami Łyny a Wielbarkiem, nad Omulwią, w Nidzicy i pobliskich miejscowościach stacjonował sprowadzony z Grudziądza korpus obserwacyjny gen. Zajączka. Miał on za zadanie utrzymać łączność pomiędzy Masseną (stacjonował od Warszawy aż po Wielbark) i Davout (stacjonował w rejonie Olsztyna). Pod rozkazami Zajączka służyło jeszcze 3 polskich generałów: Fiszer, Krasiński, Niemojewski. Ogółem korpus polski liczył ok.10 tys. żołnierzy. Wojsko polskie wkraczając do miasteczek mazurskich, z satysfakcją rozbijało orły pruskie na gmachach publicznych. W ten sposób postąpiono w Dąbrównie i w Nidzicy. W Nidzicy orła pruskiego rozbił oficer Czytowiecki co zanotowała kronika miejska.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz